Biografia
Urodzilem sie w 1982 roku w Warszawie. W wieku szesciu miesiecy wyjechalem z rodzicami do Kolumbii. Kiedy mialem trzy lata moj ojciec, klarnecista, zaczal uczyc mnie podstaw muzyki. Pare lat pozniej przeprowadzilem sie z Mama do San Francisco i tam zaczalem sie uczyc gry na fortepianie u dosc marnej niestety nauczycielki. Wtedy tez, po wycieczce do Disneylanu ( i doswiadczeniu tam fantastycznego ragtimeowego pianisty ) zainteresowalem sie jazzem. Na powaznie jednak, moja przygoda z fortepianiem zaczela sie rok pozniej - wrocilem do Polski i moja babcia, pianistka, przejela paleczke. Po paru miesiecach zdalem do szkoly muzycznej.
Rownolegle zaczalem chodzic na lekcje jazzu do Jurka Kossacza. Czesto tez przychodzilem do klubu Akwarium na srodowe jam sessions, na ktorych tak naprawde uczylem sie najwiecej.
Dwa lata pozniej zdalem do sredniej szkoly muzycznej przy ul. Bednarskiej w Warszawie i zalozylem trio z Wojtkiem Pulcynem i Grzegorzem Grzybem. Wspolnie zdobylismy pare nagrod na poskich i zagranicznych konkursach, ale nie gralismy zbyt wiele koncertow i po jakims czasie nasze trio wyblaklo kompletnie. Cichcem.
Podczas jednego z naszych wystepow, na konkursie "Jazz nad Odra" we Wroclawiu, poznalem czlonkow zespolu Acoustic Jazz Sextet. Pare dni pozniej dolaczylem do nich i zaczelismy grac pod nazwa Alchemik (Grzegorz Piotrowski - sax, Lukasz Golec - trabka, Pawel Golec - puzon, Marcin Murawski - bas i Robert Luty - perkusja i ja).
Miedzy 1998 a 2004 nagralismy z Alchemikiem trzy plyty - "Alchemik", "Sfera Szeptow" oraz "Drakula w Bukareszcie". Zagralismy mase koncertow, w Polsce, Francji, Belgii, Bulgarii, Holandii i Hiszpanii. Zdobylismy tez glowna nagrode na konkursie Jazz Hoeilaart'98 w Brukseli.
Swietnie sie gralo...
W tym samym czasie bylem rowniez czlonkiem formacji Oxen, w ktorej gralismy jazz elektryczny, bardziej agresywny (szczegolnie na koncertach). Nagralismy plyte "Nexo" na ktorej jest pare na prawde zlotych momentow.
W 2000 r. skonczylem srednia szkole muzyczna i dostalem stypendium do Berklee College of Music w Bostonie. Tam spedzilem dwa bardzo intensywne lata. Jednym z wazniejszych dla mnie momentow bylo spotkanie z puzonista Halem Crookiem, legendarnym wrecz nauczycielem, ktory byl w Berklee jednym z najwiekszych autorytetow w dziedzinie improwizacji. Mialem z nim jedna lekcje, ktora odmienila moje zycie; a w kazdym razie uporzadkowala wiele bardzo nieuporzadkowanych mysli i nadala mojemu dalszemu rozwojowi bardzo konktretny kierunek. W Berklee tez poznalem perkusiste Ziva Ravitza i kontrabasiste Gartha Stevensona. W dosc przypadkowych okolicznosciach wzielismy udzial w sesji nagraniowej, ktorej efekt przekonal nas do natychmiastowego zalozenia zespolu. Tak powstalo TAQ. Niestety juz pare miesiecy pozniej skonczylem szkole i musialem wracac do Polski. Od tego czasu jednak utrzymujemy scisly kontakt i chlopaki przyjezdzaja regularnie do Polski na koncerty i nagrania. Podczas naszej ostatniej trasy koncertowej w listopadzie ubieglego roku dokonalismy rejestracji koncertu w pieknej sali szkoly muzycznej w Minsku Mazowieckim. Plyte z tym nagraniem mozna nabyc w wiekszosci sklepow i w linku "Plyty".
Po zakonczeniu Berklee ozenilem sie z poznana tam argentynka, Candelaria Sanez Valiente, i osiedlismy w na chwile w Polsce. Candelaria jest miedzy innymi wokalistka i razem opracowalismy calkiem przyjemny i sprezysty material dixielandowo bluesowo enigmatyczno melancholijny.
W Polsce mieszkalismy poltora roku - mnostwo grania, nagrywania, wszelkiego rodzaju interakcji i ogromnego funu. Wspolpracowalem m.in. z zespolami Muzykoterapia, Pink Freud, Zbigniew Wegehaupt Quartet, Niewinni Czarodzieje, Apoplex, Papierosy i Wczasowicz Pawel. W tym czasie tez dojrzala we mnie obsesja na punkcie muzyki XVII i XVII wieku. Zbudowalem klawikord wedlug holenderskich planow z 1740 i rozpoczalem prace nad nagraniem na nim cyklu sonat Mozarta.
Pod koniec 2006 roku, w poszukiwaniu przygod, wrazen i bodzcow przeprowadzilismy sie do Londynu. Londyn okazal sie jednak niewypalem. Byl za duzy i za drogi. I tak co chwila latalem do Polski na grania. I, co smieszne, zarabialem w zlotowkach by potem wydawac w funtach. Po roku zmagan doszlismy do wniosku, ze lepiej dzialac w Polsce, gdzie znam tylu swietnych muzykow i gdzie mam juz wydeptane sciezki.
Obecnie sytacja jest taka, ze mieszkamy polowe roku w Buenos Aires i polowe w Polsce. Troche ciezko ale lepszego pomyslu nie mamy.
Jeszcze wspomne ze od paru miesiecy gram w Zespole MASECKI/ROGINSKI/MORETTI (z nimi wlasnie). Jest bomba! Wydalismy plte z nagraniem naszego koncertu na Chlodnej 25 i na lato 2008 planujemy mnostwo koncertow.
Trofea:
- solo:
- Pierwsze miejsce w Miedzynarodowym Konkursie Pianistow Jazzowych '05 w Moskwie.
- z Alchemikiem:
- Pierwsze miejsce w konkursie Jazz Hoeilaart '98 w Brukseli oraz nagroda indywidualna dla najlepszego solisty festiwalu.
- z Wojtkiem Pulcynem i Grzegorzem Grzybem:
- Pierwsze miejsce w konkursie Jazz Siedlce '97
- Nagroda "Klucz do Kariery" na Pomorskiej Jesieni Jazzowej
- Drugie miejsce w konkursie Jazz Sarteano'98, w Sarteano we Wloszech
- Wyroznienie na konkursie Jazz Juniors '97
- Wyroznienie na konkursie Jazz nad Odra '98
Wiadomosc z ostatniej chwili: na polowe czerwca planujemy trase kwartetu w skladzie ja, Kamil Szuszkiewicz trabka, Wojtek Traczyk kontrabas i Ziv Ravitz perkusja. Wstepne plany na razie tylko. Mam nadzieje, ze sie uda. Info bedzie w linku koncerty.
|